Kamienie księżycowe

Kamienie księżycowe Kamienie księżycowe mylone są niekiedy z opalami. Są to surowce bardzo chętnie wykorzystywane w przemyśle jubilerskim, albowiem charakteryzują się wysokim stopniem iryzacji. Jest to optyczne zjawisko polegające na tym, że w wyniku padania światła kolory układają się fantastyczne, tęczowe kompozycje. Spora część tych kamieni odznacza się również migotaniem. Ich poświata ma bardzo specyficzny srebrzysty, perłowy albo lekko niebieskawy odcień. Obróbka kamieni księżycowych wymaga jednak sporej dozy ostrożności, albowiem są one dość kruche i bardzo wrażliwe na oddziaływanie mechanicznych czynników. Najbardziej pożądane przez twórców biżuterii są kamienie wydobywane w Indiach oraz na Sri Lance. Spotyka się je również w wielu innych krajach, jak dla przykładu w Stanach Zjednoczonych, Australii, Brazylii oraz Rosji. Na terenie naszego państwa można się na nie sporadycznie natknąć niedaleko Jeleniej Góry. Zdecydowanie najlepiej prezentują się w zestawieniu ze srebrem podkreślającym ich migotliwość.

Sancy

Sancy Sancy znajduje się dziś w Luwrze. Kolejnym z grupy bardzo słynnych diamentów jest diament o nazwie Sancy. Został on znaleziony w Indiach i jest kamieniem najczystszej wody. Jego waga wynosi ponad pięćdziesiąt piec karatów. Na kontynent europejski klejnot ten trafił w piętnastym stuleciu. Początkowo był własnością burgundzkiego księcia Karola Zuchwałego. Mężczyzna zawsze miał go przy sobie, albowiem święcie wierzył w to, iż diament ów jest jego ochronnym talizmanem. Książę poniósł śmierć w bitwie pod Nancy. Jego ciało obrabował nieznany z nazwiska żołnierz. Sprzedał klejnot za jakąś mało znaczącą sumę. Potem kamień coraz zmieniał swoich właścicieli – wreszcie znalazł się w posiadaniu barona Sancy, któremu też swoją nazwę zawdzięcza. Klejnot był własnością jednego z angielskich królów, natomiast później przeszedł w posiadanie francuskie. Podczas rewolucji skradziono go – taki los spotkał wszystkie królewskie klejnoty. Po jakimś czasie znalazł się w skarbcu Hiszpanii. W dniu dzisiejszym natomiast podziwiać można go w Luwrze.

Kamea

Kamea Kamea jest w jubilerstwie jedną z odmian gemmy. Jest to zatem kamień szlachetny bądź też półszlachetny przyozdobiony rzeźbiarską kompozycją – najczęściej jest to zwykle jakiś portret. Tradycja robienia kamei była znana już w czasach starożytnych – zakochali się w tych ozdobach zwłaszcza Grecy, chociaż i Egipcjanie także mieli się czym pochwalić. Chociażby do osławionej władczyni Egiptu, a mianowicie Kleopatry należała kamea o nazwie czara Farnese uznawana za najpiękniejszy tego rodzaju wyrób jubilerski na świcie – dzisiaj można podziwiać ją w Muzeum Narodowym w Neapolu. Istniała tradycja uwieczniania na tychże drobiazgach wizerunków monarchów. Dzisiaj już kamee nie są tak popularne jak kiedyś, aczkolwiek cieszą się ogromnym zainteresowaniem kolekcjonerów. Do ich wyrobu najchętniej używano kamieni o dwóch różnych kolorach – dawało to bowiem najlepsze efekty. Jednak o takiego rodzaju kamienie jest dość trudno, więc artyści łączyli za sobą rozmaite rodzaje kamieni, by uzyskać pożądany efekt.

Historia diamentów

Historia diamentów Słowo „diament” pochodzi od greckiego „adamas”, co oznacza niepokonany, niezwyciężony. Pierwsze diamenty odnalezione zostały w żwirach i piaskach rzeki Golconda w Indiach. Stara legenda hinduska mówi, że diament rodzi się z pięciu elementów: wody, ziemi, powietrza, nieba, energii i stąd bierze się jego moc oraz niezwykłe właściwości. Do początku XVIII wieku wszystkie diamenty sprowadzane były z Indii lub z Borneo. Eksploatowane były w dorzeczach spływających z płyty Dekanu ku wschodowi rzek stanu Andhra Pradesh , a także stanów Orissa i Madhya Pradesh. Rzeki te to Godawari, Krishna i Penner. W Egipcie noszono diamenty na czterech palcach lewej ręki, co miało spowodować, że żyła miłości będzie wiodła z palców bezpośrednio do serca. Umieszczając diamenty a także diamentowy pył na końcach palców wierzono, że zagwarantuje to bezpośrednie połączenie miłości z wiecznością. W Antycznej Grecji ludzie uważali diamenty za „łzy Bogów, które spadły na Ziemię”. Dla podkreślenia twardości diamentów nazwali je „adamas” – niezniszczalny. W Rzymie pierwszy nieszlifowany diament pojawił się pomiędzy I a III wiekiem n.e. W Europie diamenty zaczęły być modne dopiero w XII wieku, przywożone jako łupy z wojen krzyżowych. Aż do XVI stulecia nie były cenione bardziej niż kryształy górskie. Na królewskich insygniach główne miejsce zajmowały raczej rubiny i szmaragdy. Z czasem to się zmieniło i kult diamentów trwa aż do dzisiaj. Obecnie trudno sobie wyobrazić elegancką biżuterię bez tych niezwykłych kamieni.